Nie znalazłam tematu o tym utworze.. szukałam (na prawdę! Kubrick - nie bij - jeśli przeoczyłam bo Ciebie to się najbarsziej tu boję )
Więc co sądzicie o tym utworze? Ja próbowałam do Niego podejść tysiąc razy i próbowałam i nic.. uważam,że to najsłabszy utwór 'Hipertorfii'. Nosz nie ma dla mnie wytłumaczenia na sens tego utworu..
fakt.. tekst momentami jest niezły - całość jednak nie przemawia do mnie za nic, męczy mnie ta piosenka, mimo,że wiem,że nie można by usunąć Go z płyty - bo jak nic to całość..
Tekst dla przypomnienia: (mogą być błędy bo ze słuchu )
Wrzesień znośny,październik owszem,
Listopad!
Tydzień wystarczył by kształty spłynęły do stóp.
Pociąg przemieszcza się z Gdańska do Tczewa,
Na przemian domy, na przemian drzewa po łukach wślizgują się w noc.
Przedział na przestrzał rozpięty przez pola, Ostatnie krowy
Do okien wzrokiem,bez przeszkód.
Z rytmicznym łoskotem kołysze się w głowie
O tory bez wspomnień pospieszny wagon bzdur.
Niejedna urośnie w rozmiary dostojne
By żuć ją pokornie i czuć jak namolnie
Przemienia się w obraz lub kształt perspektywy,
W konstrukcję ogólnych prawd,
A konstrukcję ulotne jak stacje za oknem
Chwilowo wgniatają się w mózg i gdyby chcieć zostać
W Cieplewie, Skowarczu na dłużej i bardziej
I gdyby chcieć sprostać
To cóż?
Grubas na przeciw wyjarał pół paczki,
A pety dogasza w kubeczkach od kawy,
Lecz inne przedziały obsrane są ludźmi jak ul.
Za chwilę wysiądę i nie dam mu w mordę
I będę go wchłaniał ze smrodem ubrania i niósł przez perony
Bo w Tczewie przesiadam się znów.
Jest tylko jedna słodka perspektywa
Tego się trzymam, nadymam po brzegi i mam
Że, w monopolu zakupię pół litra
Wypiję i przyznam, że, po co się spinać aż tak ?
_________________ z niecierpliwości strun spragnionych
Ostatnio zmieniony przez Przemuh Sro Lip 01, 2009 8:44 pm, w całości zmieniany 1 raz
truscava [Usunięty]
Wysłany: Czw Gru 18, 2008 2:57 pm
Mi się tak dosyć podoba, jest bardzo rytmiczny i wpadł mi w ucho. Może nie jestem dla mnie jednym z tych szczególnie ambitnie postrzeganych, bo jeszcze nie wgryzłam się w tekst. Zastanawia mnie dlaczego w "Ciągach i pociągach" babka przez megafon mówi o pociągu do Radomia, a nasz bohater przemieszcza się z Gdańska do Tczewa
(nawiasem mówiąc moja wioska mieści się parę stacji za Tczewem od strony Gdańska )
Właśnie tego utworu brakowało mi na koncercie. Z tego co zauważyłem text, tak jak do Parapetu napisał Michał Dworzanin i oby dwie piosenki bardzo mi się podobają. Mają w sobie coś nie-Roguckiego i zrobione zostały w nietypowym stylu. Wielki plus za 'tribute to Franek Kimono' od wersu "Jest tylko jedna słodka perspektywa...". Poza tym z życia wzięte przykłady, konkretne miejscowości...
(Chociaż nie wiem co jest takiego ciekawego w Tczewie..)
_________________ Jestem samotny, jest mi źle i w dupę zimno..!
szczerze mówiąc również na początku omijałam go szerokim łukiem, tak jak i emigrację, z czasem zmieniłam zdanie, kawałek odbiega stylem od klasycznej comy, ale jest w nim coś..muza i tekst-stytuacja...bardzo realistyczna i łatwo się wczuć ...dzień jak co dzień... trochę jak scena z Koterskiego ...hehhhh
_________________ Ktoś kogo kochasz i ktoś kto kocha ciebie nigdy przenigdy nie są tą samą osobą
(Palahniuk)
dzień jak co dzień... trochę jak scena z Koterskiego ...hehhhh
Dokładnie, mnie się ten kawałek skojarzył z fragmentem o pociągu w "Dniu Świra"
A sama piosenka jakoś chyba podoba mi się najmniej ze wszystkich utworów na "Hipertrofii". Dla mnie brzmi trochę jak kolejny "przerywnik", może ze względu na swoją długość. Ale przynajmniej szybko się kończy i można jechać dalej
Ja też zachwycony tym kawałkiem nie jestem i też raczej biorę go za przerywnik. Jest to coś innego, między innymi dzięki takim utworom Hipertrofię można nazwać płytą różnorodną, urozmaiconą. Jak będę słuchał najlepszych utworów z Hipertrofii to chyba jednak ten kawałek się wśród nich nie znajdzie.
Co na plus w tej piosence:
- głos Roguckiego czasem przeradzający się w szept, bądź zwykle melodyjne mówienie
- niektóre fragmenty tekstu są dosyć dobre
Co na minus:
- piosenka nie powala
- tekst w większości mnie nudzi, wyłączając kawałki, które mi się spodobały
- muzyka trochę monotonna
Ogólnie to jak dla mnie pomysł na piosenkę był dobry. Tylko podczas tworzenia coś się sypło i wyszlo nie to co było zaplanowane. Jak dla mnie ta piosenka jest średnia, nie zachwycająca, przypominająca jak ktoś powyżej napisał - przerywnik.
_________________ "Jestem wodą do której raz włożywszy dłoń, nigdy nie zdołasz jej zapomnieć..."
słucham, ale bez dreszczy i większych emocji. Często nachodzi mnie nieodparta chęć na posłuchanie jakichś utworów, chodzą za mną aż ich nie włączę, a z Osobowym tak niestety nie miałam ni razu
jak dla mnie najsłabszy utwór na Hipertrofii... już nawet wole Emigracje. Kiedy go słucham ,nie czuje tego dreszczyka, co chociażby przy Ekharcie, czy CiO... jest mi totalnie obojetny i nie wywołuje we mnie zadnych emocji... tekst taki sobie, melodia do dupy...eee nie udał sie Comie ten kawałek oby jak najmniej takich
_________________ cały ten świat- bezkarnie przewlekła Hipertrofia
Powiem tak. Ja i "Osobowy" to na pewno nie była miłość od pierwszego wejrzenia. Powiedzmy od czwartego przesłuchania. Na początku pomyślałam: Nuda, nie podoba mi się, będę omijać. Ale nie ominęłam i się zakochałam, a jak już się zakochałam to chyba na wieki wieków...
Dla mnie jeden z faworytów czarnej płyty. Wprowadza mnie w trans, uspokaja (BO PO CO SIĘ SPINAĆ AŻ TAK). Oczywiście uwielbiam słuchać razem z tym co jest przed i po
_________________ Luka bandita
Ostatnio zmieniony przez Luka Wto Sty 20, 2009 8:22 pm, w całości zmieniany 1 raz
Dla mnie utwór najsłabszy na płycie obok "Nadmiaru". "Osobowy" ma swój swoisty charakter, który mi osobiście nie odpowiada. Jedyne co mi się w nim podoba to cytat: "że w monopolu zakupię pół litra"
"Hipertrofia" jest taka dziwna że dla jednych taki "Osobowy" to kompletna porażka, dla innych bardzo interesujący kawałek (tak jest np. z "Wola istnienia", "Emigracją", "Transfuzją" czy "Parapetem").
Fajny jest, słucham często i chętnie, nie dlatego, ze to dzieło /imo/, ale podoba mi się ten trans, można zamknąć oczy i poczuć się rzeczywiście jak w pociągu, ma w sobie to coś właśnie co mnie intryguje. Nie wiem jak bardzo trzeba się skupić, żeby wyrecytować bezbłędnie cały tekst w odpowiednim tempie, ja tego nie potrafię . Respekt dla Piotra.
Tekstowo fantastyczny. "Tydzień wystarczył, by kształty spłynęły do stóp", "Na przemian domy, na przemian drzewa po łukach wślizgują się w noc", "Kołysze się w głowie o tory bez wspomnień pospieszny wagon bzdur".
A i do muzyki się przekonałam.
Osobowy napisał/a:
Nie wiem jak bardzo trzeba się skupić, żeby wyrecytować bezbłędnie cały tekst w odpowiednim tempie, ja tego nie potrafię
Jak narazie podoba mi się najmniej z Hipertrofii. Słucham go rzadko, a ostatnio nawet omijam- nie działa na mnie, nie wywołuje większych emocji. Jest strasznie monotonny. Nie odczuwam potrzeby częstego słuchania go. Ale kto wie, może po jakimś czsie się do niego przekonam tak jak do kawałka "Parapet".
Osobowy to ciekawy eksperyment Roguca i S-ki, onegdaj omijałem go po pierwszym przesłuchaniu, ale po zastosowaniu terapii zmuszającej do przymusowego polubienia utworu (kilkugodzinna pętla jednej mp3) przypadła mi do gustu jedynie końcówka Takie uspokajające
A to jeden z moich ulubionych utworów na płytce, w każdym razie słucham go najczęściej. Paradoksalnie w jego "prostocie" odnajduję więcej niż w niektórych "głębokich" i patetycznych piosenkach z nowego albumu, nie wiem czemu zaczęły mnie one trochę irytować, być może jestem już za stara na to, chociaż starsze piosenki w podobnym klimacie robią na mnie wciąż większe wrażenie. Co do "Osobowego" to dla mnie małe dzieło sztuki, przede wszystkim rytmika, która kojarzy mi się z jazdą pociągiem, chwyt nienowy dla polskiej poezji (chociażby Karuzela z Madonnami Białoszewskiego), ale wciąż efektowny, poza tym tekst, ciekawe porównania, zestawienie, zlanie się jady pociągiem z myślami ("kołysze się w głowie [...] wagon bzdur", "konstrukcje ulotne jak stacje za oknem wgniatają się w mózg"), muzyka nieskomplikowana ale pasuje, tworzy nastrój, no i końcówka, prosta, dobitna, życiowa, prawdziwa
Czytam i nie wierzę o gustach się nie dyskutuje, ale dla mnie to właśnie jeden z 5 dobrych utworów na płycie. Jest rewelacyjny.
Otóz nie wiem czy wiecie, ale o takich kawalkach prowadzone sa na studiach filologicznych zajęcia z poetyki Dlaczego? Ponieważ treśc (sytuacja podrozy pociagiem) odpowiada formie (idealnie zestrojony rytm i muzyki, i wierszy tekstu, a do tego ten rytm odpowiada stukotowi kół jadącego pociagu). Serio, nie żartuję, to majstersztyk poetycki.
Do tego słowa sa genialne, zabawne, świeże, wręcz błyskotliwe (..."będę go niósl przez perony ze smrodem ubrania"). To najmniej płaski i najmniej płytki kawałek na płycie.
Właśnie przeczytałam, że mój przedmówca też zauważył zestrojenie rytmu z treścią. Mówcie co chcecie, dla mnie "Osobowy" jest GENIALNY!!!!
Słuchając "Osobowego" mam dziwne wrażenie że utwór ten powstał na podstawie wiersza "Lokomotywa"... I jeszcze jedno: Czyżby był to ukłon zespołu w strone drum'n'bassu?
Osobowy rzeczywiście powoduje pewien trans. Osobiście marzy mi się podróż w pociągu słuchając właśnie tej piosenki.
Jak myślicie o co/o kogo chodzi w tym fragmencie:
"Za chwilę wysiądę
I nie dam mu w mordę
I będę go wchłaniał
Ze smrodem ubrania i niósł przez perony
Bo w Tczewie przesiadam się znów."
Ja mam nieodparte wrażenie, że mowa jest tu o papierosie, ale nie wiem czy słuszne te moje przypuszczenia.
wg mnie nie ma tu żadnego metaforyczno-alegoryczno-parabolicznego znaczenia i chodzi po prostu o "grubasa z naprzeciw" i zapach zarówno jego jak i wypalonych przez niego fajek...
chociaż oczywiście, mogę nie miec racji
a odnośnie całego "osobowego", cóż... mimo dobrego tekstu, i dopasowanego rytmu... jakoś do mnie nie przemawia
_________________ I nie ukrywam, że ulegnę jeszcze raz...!
hmm...może fakt tekst tutaj jakiś nie rewelacyjny, choć jak dla mnie "sympatyczny" . Przyjemnie mi się słucha tego utworu , wiec jak dla mnie jak najbardziej na plus. Podoba mi się sposób wykonania tego utworu jak i sam pomysł. Myśle ,ze fajnie zrobiony
Na początku nie mogłam się przekonać do tej piosenki bo taka trochę nie w stylu Comy, ale teraz im więcej jej słucham tym bardziej mi się podoba i to dobrze że zespół wprowadza jakieś nowe rozwiązania I koniec utworu bardzo fajny...coś nowego
_________________ "Patetyczna poza nie należy do wielkości, kto w ogóle potrzebuje póz, ten jest fałszywy"
to, że piosenka jest genialnie przemyślana i skonstruowana to też zauważyłam od razu i wcale nie dziwi mnie, że można ją profesionalnie gdzieś tam na uczelni interpretować ale mimo wszystko przeważnie ją omijam - zgrzyta mi w całej płycie i już
Osobowy to dla mnie raczej eksperyment.Ot opowieść o PKP i związanych z podróżą momentach.Może jest tam ukryty przekaz ale zbytnio on do mnie nie dociera(może kiedyś się to zmieni)-choć dość przyjemnie mi się słucha tego utworu nie wstrząsa ma duszą.
_________________ Z oczu leci czysta krew,zastanawiasz się co to jest.To są gorzkie łzy,łzy wylane przez Twoje sny.
Osobowy to dla mnie raczej eksperyment.Ot opowieść o PKP i związanych z podróżą momentach.Może jest tam ukryty przekaz ale zbytnio on do mnie nie dociera(może kiedyś się to zmieni)-choć dość przyjemnie mi się słucha tego utworu nie wstrząsa ma duszą.
- Moją uwagę zwrócił utwór 'Osobowy', który aż uderza przyziemnością i codziennością. Rozumiem, że grubas z pociągu był autentyczną postacią ?
- Miałem taką sytuację z grubasem, który nie znalazł miejsca w przedziale dla palących i palił peta za petem w naszym. To taka sytuacja, w której nie wiesz, czy dać mu w mordę, czy się śmiać. I ten tekst rzeczywiście schodzi do mięsa codzienności. Po imprezach, odlotach i przemyśleniach nasz bohater siada w osobowym i wszystko go denerwuje. Nagle dotyka go życie i przestaje być artystą i filozofem. Uświadamia sobie, że po co ma się spinać, skoro wystarczy kupić wódę, by zapomnieć o problemach.
*Rogucki dla Teraz Rocka 11/2008
_________________ Ginie nadzieja i moc, rośnie apetyt na zło.
Dla mnie Osobowy jest na płycie utworem pełniącym funkcję o wiele bardziej narracyjną i istotną dla "fabuły" płyty niż mającym powalać swoim tekstem i warstwą muzyczną. Tak czy inaczej miło się słucha i jeśli ktoś nazywa go kolejnym przerywnikiem to musi się liczyć z .............
moim stanowczym "NIE"
_________________ Utożsamiam się z tekstami, trafia do mnie muzyka oraz cały wizerunek zespołu.
Do Osobowego nie trzeba było mnie specjalnie przekonywać, jako miłośnik kolei mam do niego sentyment Ciesze się, ze powstał taki utwór. Inny, a jednak wpadający w ucho...
_________________ I can be an angel,
I can turn back the river
Zawsze jak idę dworcem i słysze pania która opowiada "Pociąg osobowy..." to mam wrzenie że zaraz Roguc zacznie "śpiewać" o grubasie z naprzeciwka który wyjarał pół paczki Utwór jest jaki jest,ale pozostaje w pamięci...
_________________ Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie: wpierw grały zmysły, potem sumienie.
Jak dla mnie- utwór jeden z lepszych na Hipertrofii, podoba się bardzo, text nie powala metaforą i epitetem, jest prosty i na tym jego urok polega. Jak słucham, to normalnie widzę tego grubasa jarające jeden za drugim i jak gasi pety w kubeczkach po kawie masakra...dałabym w mordę
_________________ I nie ukrywam, że ulegnę jeszcze raz
I popełnię setny raz to samo zło (D.)
Często kursuje na tej trasie , oczywiście z słuchawkami w uszach a podróż wypełniam dźwiękami przede wszystkim Comy ... dla mnie tekst odzwierciedlający moje własne myśli idealny...
Hm. Jak ktoś tu wcześniej napisał - miłość na pewno nie od pierwszego wejrzenia. Ale wraz z Parapetem przemówił do mnie trochę później. Teraz jest to dla mnie dosyć ważna piosenka. Wypowiadacie się, że nie powala, a teraz szept pana Roguckiego - naprawdę znakomite.
Hipertrofia to generalnie zbiór utworów, nad którymi trzeba przysiąść i po prostu się zastanowić. Jak to mówią moi znajomi: "Czego Ty słuchasz? Tylko żyletę w łapy wziąć i się pochlastać". Ale co ja mam zrobić, skoro to mi się podoba? A "Osobowy" wśród tych wszystkich utworów jest takim "oddechem" dla mnie... Od refleksji i zamyślenia. Poprzez prawie namacalny stukot kół i transową melodię wprowadza mnie specyficzny lajcikowy nastrój Lubię ten utwór
_________________ Z roślin trujących bukietem idę w garści...
Znajomych nie zmienię (dziwne połączenie bo albo metale, albo popowo-zmulone koleżanki) bo ich lubię Ale z Comy tez nie zrezygnuję Jakoś trza to połączyć
Nie miałam okazji słuchać "Osobowego" w trasie Przy najbliższej okazji na pewno dam się ponieść
_________________ Z roślin trujących bukietem idę w garści...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach