come poznalem od Ocalenia...
bylo spoko, ale jakos reszta utworuw od razu do mnie nie przemawiała..
jakies pol roku zacząlem na dobre przygode z nimi i na chwile obecną znam prawie każdy utwor na pamięć
Pierwsza piosenka Comy jaką usłyszałam, to parę lat temu "Spadam", ale wersja demo. Jednak nie zagłębiałam się dalej.
Ale "na nowo" zespół odkryłam dzięki "Zero osiem wojna".
Ja dawno dawno temu słyszałem Spadam... spodobało mi się ale jakoś tak nie wgłębiałem się w twórczość Comy , dopiero ostatnio gdy Coma zdobyła Fryderyki jakoś tak zainteresowało mnie to. Tu trzeba dodać że jeszcze w listopadzie ubiegłego roku nie słuchałem rocka tylko techno i takie tam dudnienia... wracając do Comy pierwszą płytką była Hipertrofia, najpierw trochę była to dziwna muza jak dla mnie szczególnie przerywniki lecz z czasem zaczęło mi się podobać... szczególnie trujące rośliny, wola istnienia , lśnienie potem był Ekhart który mnie zachwycił no i oczywiści ukochana Widokówka.
Teraz prawie wszystkie utworki są ulubionymi
_________________ Nikt jeszcze nie wie czy stare słońce zarysuje nowy dzień...
Ja dawno dawno temu słyszałem Spadam... spodobało mi się ale jakoś tak nie wgłębiałem się w twórczość Comy
W moim przypadku było bardzo podobnie. Kawałek przypadł mi do gustu, ale po jakiś dwóch tygodniach wycie jakiegoś faceta, który spada, spada i spaść nie może zaczęło mnie nudzić. Dopiero rok temu, gdy zaczęło być głośniej o Comie, przypomniałam sobie, że kiedyś coś już o tym zespole słyszałam. Poszperałam w necie i trafiłam na inne kawałki Comy, które od razu wywarły na mnie dobre wrażenie.
Ostatnio zmieniony przez Naelia Nie Sie 30, 2009 5:34 pm, w całości zmieniany 1 raz
Kurczę, nie pamiętam, który utwór usłyszałam pierwszy. Pamiętam, że na początku to w ogóle mi się nie spodobało. Coś kojarzę, że na YT w podobnych był "System" xD. To chyba była 1 klasa gim....
No ale w 3 klasie zmądrzałam i jako pierwszy utwór można uznać "08 Wojna". Od tego kawałka wszystko się zaczęło na dobre. Kupienie "Hipertrofii", pierwszy koncert w Dekompresji (12.12.08), kupienie pozostałych płyt i przez cały czas nałogowe słuchanie.
_________________ Chwytaj szansę, dopóki szansa trwa
Aby jutro nie żałować!
pierwsza piosenka Comy nosiła tytuł "spadam" . Wsłuchiwałam się w nią dobre dwa miesiące..w tym czasie również słuchałam innych piosenek ,ale akurat piosenka "spadam" przemawiała do mnie najbardziej ,tak jakby szła ode mnie z wewnątrz ,to wszystko co bym chciała wykrzyczeć a nie mogła. A moja przygoda z Comą zaczęła się z dobre 2,5 lata temu.
Oczywiście był to utwór "Spadam" jak już zdążyłam zauważyć, to większość po raz pierwszy usłyszało właśnie tą piosenkę.. Potem było Pierwsze wyjście z mroku, i tak dalej. A teraz uwielbiam wszystkie piosenki, no prawie
To było podczas klasowego wyjazdu ; )
08 wojna - jakoś nie powaliła mnie z nóg, ale (już w domu) po przesłuchaniu kilku innych utworów Comy, powiedziałam "tak!" xD
_________________ 'Przestałem marzyć, jak człowiek nie marzy - umiera'
Ryszard Riedel
Z Comą zapoznałem się całkiem późno.. Hmm... 2006 rok?
Pierwszy utwór to Spadam (paradoksalnie nie w wykonaniu Comy, tylko zaśpiewane w Idolu)
później skrobnąłem to w wyszukiwarce YouTube... Teledyski "Spadam" i "Leszek Żukowski"... same videoclipy nie powaliły mnie, ale muzyka owszem...
Dokładnie rok temu. No prawie... Na merlinie zakupiłam PŁYTĘ "Death Magnetic' Metallici. Skusiłam się przy okazji też na dwupłytową składankę 'grono rocks!' za całe 5 złoty. No i właśnie na tej płycie był 'System' Comy. Od pierwszego przesłuchania mi się spodobał. Postanowiłam sięgnąć po kolejne utwory, niebawem Hipertrofia pojawiła się w sklepach, a potem na mojej półce. Tak to się zaczęło.
Pamiętam, jak kilka dni przed przesłuchaniem 'Systemu' stałam w empiku i gapiłam się na Top 10 płyt. Moją uwagę zwróciłam właśnie na Hipertrofię. Comy jeszcze dobrze nie znałam, ale zastanawiałam się nad kupnem tej płyty, wcześniej czytałam tylko jakieś recenzje. Tak mnie kusiło. ^^ No jednak nie kupiłam, ale po płytę wróciłam jakieś 3 tygodnie później.
_________________ Ginie nadzieja i moc, rośnie apetyt na zło.
Dawno, dawno temu. 30 TON LISTA PRZEBOJÓW, rok 2004. Coma- Spadam. Od samego początku znienawidziłem ten utwór. Wokal Roguckiego denerwował mnie, a muzyka była obca i odległa od dawnych preferencji. Nie minęło pół roku, a rozkochałem się w spadam, w 100 tysiącach no i potem w całym PWZM...
hmmm.... chyba był to 'Leszek...' na photoblogu znajomej znajomego;) Od razu się zakochałam i wierdzialam, ze chce poznac wiecej piosenek 'tego zespolu';)
_________________ ` Niedorzecznie idealny plan juz nic nie znaczy...
Zapoznałam się z Comą ok. półtora roku temu przez piosenkę "100 tysięcy jednakowych miast". Po pierwszym usłyszeniu nie zrobiło to na mnie większego wrażenia, bo koleżanka pokazała mi to tak "na szybko". Później przypomniałam sobie o tym utworze, znalazłam... i już nie potrafiłam się obejść bez Comy:) Później dokonałam bardzo dobrego zakupu Hipertrofii i leciało to u mnie (i ciągle leci) dzień i noc. Żałuję tylko, że jak do tej pory nie dane mi było zjawić się na ich koncercie.
Moja przygoda z Comą trwa krótko, więc moim pierwszym utworem w którym się zakochałem to Zero Osiem Wojna. Dla mnie to była świetna piosenka , ale później zrozumiałem że Coma ma albo piosenki świetne albo genialne a stało to się dzieki Leszkowi Żukowskiemu.
na wakacjach u cioci usłyszałam "spadam"i "pasażer". wiedziałam przedtem o comie ale jakoś mnie to nie interesowało. kiedy usłyszałam "spadam" pomyślałam, że w sumie nawet fajne. kiedy wróciłam ściągnęłam sobie ich pierwszą płytę i tak się zaczęło.
można w sumie powiedzieć, że na dobre zaczęło się właśnie od "pasażera" bo to tą piosenkę piłowałam po powrocie do domu.
_________________ "nie dbam o to co inni myślą, albo mówią o mnie.
wiem kim jestem." jonathan davis
Kiedyś w telewizji widziałam parę razy teledysk "Spadam", ale podobnie jak niektórzy z Was też się nie wgłębiałam, ale pamiętam bardzo dobrze, że słysząc tę piosenkę pomyślałam, że to jest dobry utwór i spodobał mi się, ale nie drążyłam bo byłam wtedy młodsza i głupsza i słuchałam inszych rzeczy raczej. Ale jak zobaczyłam w telewizji "Trujące rośliny" na żywo... ... Nie do końca zrozumiałam słowa, ale ta muzyka mnie UDERZYŁA. Ta gitara!! To było jakoś w wakacje chyba i od tamtego czasu znam już prawie wszystkie piosenki i byłam na koncercie Niesamowita treść i muzyka.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach