Ja również swoje dwa bilety już posiadam, mam nadzieję, że nie będzie tyle osób co ostatnio.
Oczywiście liczę, że Coma mile mnie zaskoczy i zrekompensuje mi większe ceny biletów.
ekhm, ale takie informacje nie pomogą innym, bo nawet nie pisaliście gdzie kupowaliście i czy dużo zostało. Emocje bardzo proszę rozładowywać w offtopicu.
_________________ "Now, if any of you sons of bitches got anything else to say, now's the fucking time!"
MAM BILET!!!! kupiłem w empiku w Silesia City Center, jeszcze kilka mają ale kobieta powiedziała że szybko się sprzedają cena 40 zł Do zobaczenia na koncercie.
Ja będę musiała coś wykombinować, bo w moim mieście biletów nigdzie nie kupie. Może w bielsku mi się uda. Powiedzcie mi czy w empiku przy ul. Piotra Skargi w Katowicach można kupić bilety??
Nie wiem jak to zrobię ale będę na pewno.
_________________ Niestraszne kosmiczne dziury i groźba wieczności...
Koncerty Comy w MegaClubie to katastrofa. Nie ma czym oddychać . Klub na 500 osob a w środku jest 1500. Organizacja przesadza troche. Bilety jeszcze do kupienia przed samym koncertem pewnie jak zawsze. Dno
_________________ Niezależnie jak daleko zawsze w tym samym miejscu
Ja kupowałem bilety w Bielku białej w Centrum Handlowym Sarni Stok w punkie gdzie sprzedaja bilety . Może wie ktoś ile bedzie tam ludu bo bede tam pierwszy raz ?
Może wie ktoś ile bedzie tam ludu bo bede tam pierwszy raz ?
Jeśli przyjdzie tyle co ostatnio to szykuj się na niezły ścisk. A tak naprawdę to po prostu nie da się przewidzieć ile osób będzie
[ Dodano: Pią Paź 30, 2009 5:39 pm ]
Ks.666 napisał/a:
Może wie ktoś ile bedzie tam ludu bo bede tam pierwszy raz ?
Jeśli przyjdzie tyle co ostatnio to szykuj się na niezły ścisk. A tak naprawdę to nie da się do końca przewidzieć ile osób będzie, można tylko przypuszczać
powinni, ale może na wszelki wypadek przyjdż lepiej w szpilkach....
...
ja naprawdę nie mam ochoty wracać do domu na godzinę przed koncertem, a na klubowym nigdy nie byłam, więc chciałabym się dowiedzieć jakie są wymogi.
Szatnia to 2zł ale od sztuki, czyli zostawisz bluzę i kurtkę to zapłacisz 4zł, obojętnie jak tego nie połączysz. Będzie tyle tłumu, że raczej nie będą wszystkim sprawdzać czy mają coś metalowego na budach ^^.
smiti, ahh... ze wszystkiego kasę zedrą. no cóż, 4 zł do biletu się doliczy bylebym tam nie wyschła z pragnienia.
Dzięki za pomoc!
A i jesli chodzi o picie, to mi bardziej chodziło o butelkę wody, czy ją też mi zarekwirują?
no jak pamietam ostatnio podczas koncertu jakieś drzwi otwarli boczne to wpadło troche powietrza
Ta i jeszcze fajny waitrak tam jest, ktory podczas ostaniego tam koncertu comy buczal niemilosiernie, ale wtedy to wogole byla masakra, mam nadzieje ze teraz tyle ludizn ie wpuszcza.
Nie przypominam sobie nic o żadnych wymogach które tam panowały , przy wejściu jest taki ścisk i zamieszanie że jakby każdemu mieli sprawdzać jakie ma buty , skarpetki itd to koncert odbyłby się bez publiczności.Co do szatni to lepiej chyba zostawić kurtkę np . w bagażniku niż tłoczyć się przy szatni ,ale to jest opcja dla zahartowanych.(2 miejsca w aucie na trasie Sosnowiec-Mysłowice-Katowice)
_________________ ,,Wiem że wiesz kim jestem,chociaż się nie znamy
możesz mnie nie lubić,ale musisz znieść"
mam 2 bilety które prawdopodobnie będę chciał jutro sprzedać pod Mega Clubem za 80 zł oba.Bilety zakupione w All-u jednak raczej na niego nie wejdę,a powód zostawiam dla siebie.Zainteresowani proszę na gg 6864929 lub tel 508154449 i przepraszam za moje nieskładne zdania,ale jestem pod wpływem emocji.
[ Dodano: Sob Lis 07, 2009 10:46 pm ]
poprawka już tylko jeden bilet za 40 zł:)i to jeszcze niepewnie będę wiedział przed koncertem:)
[ Dodano: Nie Lis 08, 2009 12:04 am ]
poprawka jeszcze raz bilety się rozeszły dziękuję i proszę usunąć tego posta i udanej zabawy na koncercie
Było cudownie chłopaki zagrali Genialnie !!! warto było wydać 40 zł czekam na następny koncert na śląsku
ps. dźwiękowiec troszkę zawalił i momentami zamiast muzyki było słychać tylko rumor ale nawet to nie zepsuło ogólnego efektu.
Drugi
No fajnie było, ale mam wrażenie, że czasem chłopaki nie zgrywali się jeśli chodzi o tonację, a Roguc wyjątkowo nie trafiał w dźwięki
Domin walnął niezłe solo przy 100000 jenakowych A energia i otaczający ludzie - super
Szkoda, że po koncercie nie było ponownego:
Do zobaczenia następnym razem. \m/
Ostatnio zmieniony przez LucasG Pon Lis 09, 2009 12:19 am, w całości zmieniany 1 raz
No i oczywiście standard tzn. wyszło znakomicie! tak jak na każdym koncercie, ta magia! Chłopaki dali rade! jak zawsze:) dziękuje Czarnej i Pawełkowi że ze mną pojechali :* Dzięki za setlistę*
Koncert przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Wiedziałam że będzie dobrze,ale nie sądziłam że aż tak. Chłopaki aż kipieli energią- zwłaszcza Roguc i Witos. Bałam się że będzie taki ścisk jak ostatnio. Na szczęście nie było tak źle, a stałam przy samych barierkach. Miło było spróbować gry na gitarze Witosa,zawsze to jakieś nowe doświadczenie
Duży plus dla ochrony- wyłapywali ludzi z fali i bezpiecznie sprowadzali do parteru.
Co do setlisty- cudownie że zagrali 100 tysięcy, stęskniłam się za tym kawałkiem. no i była ostrość na nieskończoność (poniekąd ją sobie wyprosiłam, a raczej wykrzyczałam) W ogóle dużo było mocnych kawałków co bardzo przypadło mi do gustu. Naładowałam moje akumulatory na kilka kolejnych tygodni.
Podsumowując- mój 13ty koncert wcale nie okazał się pechowy. Co więcej był to najlepszy koncert Comy z tych wszystkich na których byłam.
Koncert był dla mnie swego rodzaju miłym, wymarzonym prezentem prawie urodzinowym.
Na koniec chcę podziękować sekcie,za te krótki ale i przewspaniałe chwile spędzone przed koncertem. I oczywiście moim dwóm dziewczynkom- bez Was nie było by tak samo
no nie ma co koncert rewelka ważne,że zagrali mi moją kochaną transfuzję przy której najbardziej mi odp...dala i myślałem,że po wrocławiu nie będą mieli tyle energii,ale jednak przesłaliśmy im trochę naszej i daliśmy wszyscy radę szkoda tylko,że nie miałem przyjemności zrobić żółwika z rogucem hehe,ale cóż takie życie pozdro dla całej comowskiej sekty
[ Dodano: Pon Lis 09, 2009 9:10 am ]
p.s. ale przynajmniej widać mnie jak się bujam w pogoni za comą niach niach
Mnie koncert nie zachwycił.
W porównaniu z tym z wiatraka wyszedł...hmmm...no marnie.
Jest połowa trasy i trochę to już widać.
Ku mojej radości Zaprzepaszczone wróciły do koncertowych łask.
sarutaru napisał/a:
szkoda tylko,że nie miałem przyjemności zrobić żółwika z rogucem hehe,ale cóż takie życie
kurde no ja też żałuję strasznie
no i co no....sekta! dzięki wielkie!! wszystkim razem i każdemu z osobna
Queens of Leon!!! jestem Waszą dożywotnią fanką! Co tam Coma...wszyscy czekali na wcielenie "diabeł, anioł albo wcale"! i " tu wcale nie chodzi o cycki!"
i Roguc podróżnik
i kiszonki i inne duszonki.
no co tu dużo mówić
Zawały były!
Dzięki
Ja też byłam średnio zachwycona. Pierwszy raz w życiu wyszłam z koncertu nieporuszona. Jakoś tak było - zwyczajnie...
Ale Sekcie mojej kochanej pragnę podziękować tak jak Netusia - Kasiak mnie skrzyczała , Qyon w roli Golluma , Popopopokerowa twarz Cleo , Netusia zazawałowana , i Luka - UWIELBIAM WAS MISIE KOLOROWE
POZDRAWIAM FROM TAOTN
_________________ I like people!
They taste like chicken...
Koncert może odrobinkę bardziej podobał mi się w wiatraku. Ale tam to był jedyny koncert w weekend, a nie trzeci z rzędu i nie oszczędzali się na dobry początek Niemniej Katowicki koncert był dobry Cudny Chaos, uwielbiam taką aranżację, taką zabawę tą muzyką Set energetyczny tak jak w wiatraku, tylko dołożyli świadków i 100 tys A to ostatnie wyglądało przeniesamowicie jak wszyscy siedli!!! Drugi niesamowity widok jak wstawali.. łoooł. No i Popołudnia, i Zaprzepaszczone, i CGN )) W sumie tej nowej setlisty mogę jeszcze z 20 razy posłuchać, no problemo:)
Muszę przyznać, że mnie się światełka podobywały. Brawo Chester ) Fajne te jakby pływające światła za perką, super to wyglądało. A efekt jak ta lustrzana kula została oświetlona też był niezły, bo z góry to robiło wrażenie falującej woda. Netusia miała chorobę morską
A zabawa z sektą jak zawsze świetna Nisiia - nie krzyczałam aż tak bardzo
Kasiu eM., Ty też trochę jesteś w sekcie
_________________ "Now, if any of you sons of bitches got anything else to say, now's the fucking time!"
Moim zdaniem koncert był hmm... przeciętny...
Setlista jak dla mnie wymarzona. Końcówka - same moje ukochane utwory, ale... Takiego wykonania Listopada drugi raz nie przeżyję W pewnym momencie magia tego kawałka prysła Nie wiem czy to wina dźwiękowca (tak jak pisał LucasG) czy po prostu jakieś zmęczenie chłopaków dopadło ale to nie było to do czego już zdążyłam się przyzwyczaić...
Roguc nie był też tak rozmowny jak zazwyczaj - kontaktu z publiką bardzo mało jak na jego możliwości.
Ale dosyć już tego narzekania Ogółem było nieźle. Każdy comcert to fajna zabawa i duży ładunek energii O!
_________________ BOGINI PIORUNÓW - HATORKA Nie wtrącaj się do spraw czarodziejów, bo są chytrzy i skorzy do gniewu
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach