witam
mam do odsprzedania (40 PLN) bilet na jutrzejszy koncert.
Znajomy sie rozchorował , a szkoda by było zmarnować.
Chętnych proszę o kontakt 691140922
Tak czy owak,jak zawsze koncert przedni ale jak na Matuszowe urodziny to jak dla mnie jakas smutna ta setlista była.Ale i tak dziekuje za towarzystwo Gosi-Kamykowi i Żólwikowi
_________________ I got my wheels got my friends we´re on the road again
We´re all crazy gonna ride until we die
Łuhu!
Koncert bardzo fajny Może setlista nie jakaś specjalna, ale jak dla mnie było na piątkę! Ważne, że chłopaki znów pokazali, że Wiatrak dla nich jest bliskim miejscem. Miłe zaskoczenie z Ekhartem, którego za bardzo nie grywają. Ale osobiście brakło mi takich Świadków czy 08 Wojny. A Fuck The Police? No mi osobiście nie podszedł ten kawałek. Jakoś wg. mnie nie za bardzo to pasuje do Comy.
Ale cieszę się, że mogłem spotkać część forumowej rodzinki!
Pozdrowienia dla Was!
_________________ "I'm just a dreamer, who dreams of better days..."
Dla mnie był to dopiero pierwszy koncert Comy pomimo wielu lat wsłuchiwania się w ich muzę. W skrócie - miazga Porównam w czwartek w Krakowie jak tam się chłopaki spiszą
Pozdrawiam towarzyszy doli
koncert jak zawsze świetny, chodź było widać u chłopaków zmęczenie energia była niesamowita, ludzie też pod koniec osłabli, i brakło trochę czegoś starego, co jest już zwyczajem na koncertach jak leszek czy 100tyś, i osobiście ubolewam nad brakiem zaprzepaszczonych. faje były nawiązania do dvd choć przypuszam że wszędzie na tej trasie to robią kawał dobrej roboty panowie
_________________ "poczuć na sobie tę ciszę i ową się ciszą dokarmić"
COMA RZĄDZI W CH*J, dziecinko
Było pi!@#$%! Hitler byłby zadowolony!
Set piękny! Mocno i konkretnie! Wreszcie coś tam pozmieniali, np jakim cudem po tonacji nie było systemu?
W każdym razie było pięknie - mocna setlista i do tego eckhart, popołudnia i cisza! No i całe szczęście nie zagrali 08 wojna, leszka i 100 tysięcy, na których bym chyba poszedł do domu
Brzmieniowo też nieźle.
Więcej takich gigów z "pi!@#$%" proszę
Trzeba się zastanowić nad wrocławiem poniedziałkowym, choć obawiam się, że tam w ramach typowego pleneru powrócą 08 wojny, leszki i inne 100 tysięcy i może nie być tak miło jak wczoraj
ogromny plus dla organizatorów za wpuszczanie odpowiedniej ilości osób - w powównianiu z mega był spory luz pod "sceną",
minus za klimatyzacje a raczej jej brak - człowiekowi robiło się gorąco od samego stania (ale w sumie czy przy takiej setliście można było stać...)
brakowało mi Zaprepaszczonych i 100tysiecy ale coż chyba nie można mieć wszystkiego
Setlista super, choć mnie zabrakło Zaprzepaszczonych...
klimat-rewelacja, cały koncert bawiłem się na środku pod samą sceną, chwilami normalnie brakowało powietrza......
jeden z najlepszych koncertów Comy, na których byłem!!!
My fani oczekujemy więcej takiej współpracy!!!
coś wspaniałego.... taki reset mózgu.... tyle energii i emocji......
właśnie dla takich chwil warto żyć
_________________ niech będzie chwała Bogu, a w mojej duszy spokój.....
Dziękuję za katarktyczną ( z - h - było by jeszcze bardziej jak wirusowe zapalenie moc zabrzańskiego koncertu.
Efekt dreszczy, nie był mi zaskoczeniem, ale nigdy wcześnie na koncercie nie pociekły mi łzy...dziękuję
podobają mi się posty powyżej widzę że są ludzie co równie mocno czerpią radość z koncertów co i ja
o tak...koncerty Comy to cos niesamowitego... a tego koncertu nie zapomne...tyle energii chyba nigdy jeszcze nie dostalam^^ i te wspomnienia...miejsce przy barierkach, swietny widok, piateczka od Roguca i ogolnie nie zapomniane....^^
pozdrawiam Wszystkich którzy tak samo dobrze sie bawili^^
tomciu666, Muuka_92, Żółwik87 dzięki wielkie za wspólną zabawę (również tą pokoncertową ). Co do samego koncertu, była MOC Kark mnie do teraz boli. Setlista bardzo przyjemna (przejadły mi się na jakiś czas Świadkowie, 08 wojna, Leszek...). Szczególne podziękowania dla zespołu za rewelacyjny kontakt z nami, czyli publiką No i to FTP Z Wiatraka wyszedłem wykończony, zlany potem i z całymi łapami, karkiem i twarzą w kawałkach farby z barierki Jest energia na jakiś czas
W końcu jest czas aby podzielić się emocjami po koncercie.
Był to mój pierwszy koncert w ty roku Comy, który wprowadził w obieg mego ciała pozytywna energie.
Chciało się być pod sceną , ocierać o inne osoby , czuć na czole strumienie potu. Szczerze mówiąc dawno coma już nie dała mi takiej mocy, pewnie to tez zasługa clubu(chociaż myślałem ze lepiej wygląda, i ta wentylacja,eh)
Nowa piosenka?, to jak zawsze klika razy trzeba ja przerzuć aby się przekonać o jej świeżości.
Dzięki Panowie
_________________ ...:::Pomiędzy pożądaniem, a rozkoszą tkwi dolina nocy:::...
Dość późno piszę, ale to nic wspomnienia wszystko aktualizują...
Koncert był ostry i magiczny
Jestem pod wrażeniem człowieka, mężczyzna około 40 roku życia, który stał przede mną... o kulach... prawie nie mógł chodzić... a przyszedł na comcert i kiwał się i było widać jak człowiek czuje tę muzykę... szacunek dla Pana na taki widok, aż chce się bawić dalej
_________________ My śle nieoost rychlask achpo wod ujetr udnościzczy taniem...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach