Moja stara lubi nawet, często sobie słucha. Ostatnio nawet chciała jechać z nami na koncert
Ogólnie u mnie w domu natarczywie Comy słuchamy i ja i mój młodszy brat(19). Jeszcze młodszy (15) nienawidzi, mówi ze Coma to gówno, ale sam słucha muzyki z klimatu JP na 100%(ma w domu przesrane z tej racji) więc nie trzeba go słuchać. Ojciec to ma na wszystko wyje*ane (chleje) i nawet nie wie co to jest Coma. Babcia i dziadek bardzo lubią, również ostrzejsze kawałki
Kuzynka jak przyjedzie to uważa, że to depresyjna muzyka,a mama co jakis czas wspomni, że musi w końcu posłuchać tej Comy, ale zawsze zabraknie jej czasu
_________________ "Stań z losem twarzą w twarz, zareaguj, nie rezygnuj"
cóż. gdy mama usłyszała po raz pierwszy jakąś piosenkę, bodaj "chaos...", to wraz z początkiem piosenki powiedziała "o, jakiej ładnej muzyki słuchasz", później diametralnie zmieniła zdanie mówiąc, że "czegoś takiego, to ona by nie mogła słuchać". właściwie, to to normalne. specjalnie dla niej włączam zazwyczaj Norahę Jones, czy coś o podobnym klimacie.
z tatą moje gusta muzyczne spotkają się jedynie jakoś w okolicach Niemena, czy Krajewskiego. wiec, jeśli mamy słuchać czegoś razem, to idziemy na kompromis. on rezygnuje z diska, ja z comy.
co do reszty... siostrę zaraziłam innymi zespołami, comą póki co mi się nie udało, brat raczej gustuje w czymś zupełnie innym. babcia chyba nie słucha już muzyki. nie wiem, może jej comowego coś puszczę.
tak, czy siak, moje zamiłowanie do comy nie spotka się raczej ze zrozumieniem domowników : - ).
Mama mówi:
"co ty w tych dziadach widzisz?!?"
tata nie ma swojej opini.
A braciszek to na COMcerty mnie zabiera, ma 2 koszulki comy (a ja 3 hih) w sumie to od niego znam owy cudowny zespół
_________________ ` Trudno to zrozumieć lecz nic nie daje siły by żyć...
Moi starzy nie rozumieją tych tekstów... Są zbyt prosto rozumowujący żeby się czegoś doczytać w tekstach Roguca dlatego nie lubią COMY Jak mają słuchać rocka to tylko z prostym tekstem gdzie nie trzeba się niczego doszukiwać xD
Mój brat i Jego dziewczyna która mnie denerwuje nie słuchają rocka... Słuchają Pop rocka i wszystkiego co nie ma odpowiedniej dla mnie nuty np. Hip-Hopy i rapy ,które mnie drażnią z kolei, ale na szczęście nie muszę się z Nimi widywać więc mam spokój
_________________ To ja... ten sam... już ponad rok sam...
Co do moich starszych to trudno określić czy im się to podoba czy nie... Kiedyś tam ojciec coś sobie nucił, chyba 08 wojnę A mamuśka... Tu jest większy problem, ona tego nie toleruje ani w kawałeczku, ma jakąś fobie na punkcie mocniejszej muzyki. Na szczęście aż tak mocnych głośników nie mam żyby pół wioski mnie słyszało więc sąsiedzi się nie czepiają:-)
Moja mama ich toleruje i mówi że nawet są nieźli Ale jak tylko puszczę głośniej np Nie wierze... to mówi żebym przyciszyła tych garkotłuków Tata nie ma zdania. Pewnie nawet nie wie że słucham takiego zespołu... Młodszy brat na początku twierdził że są beznadziejni ale teraz co jakiś czas sobie słucha A 3 letnia siostra bardzo ich lubi^^ Nawet śpiewa ze mną Sierpień a zwłaszcza moment : "Doskonale znika czas..."
A ja mam stosunkowo okej...rodzice to w końcu starzy metale matka kupiła pierwszą płytę COMY jeszcze jak byłem młody i głupi...poźniej matce sie znudziło, a ojcowi sie spodobało i kupił drugą dał troche posłuchać no i...byłem w siodmym niebie więc kupiłem trzecią płytę no to historia mojej rodzinki wokoł COMY w pigułce, zupełnie jak z kamerą wśrod zwierząt...ja uwielbiam , ojciec lubi, a z kolei mamie już sie znudziło (cały rock, metal itp.itd.) Ponoć mają dla niej za smutne teksty.
_________________ Ku chwale jedynej wioski z wieżowcami w Polsce!!!
Jeśli chodzi o rodzeństwo, a jest ich czworo, to każdy Comę akceptuje. Świadczyć o tym może fakt, że każdy był przynajmniej na dwóch comcertach i zna sporą ilość ich utworów.
Nikt z domowników nie jest jednak zafascynowany Comą tak bardzo jak ja. Dosyć często mówią mi, że przy mnie to Coma im się znudziła . Cóż... Co ja mam poradzić na to, że tak bardzo lubię dzielić się każdym newsem związanym z tym zespołem?!
Co do rodziców, to musieli przywyknąć. Mamie zdarza się nawet, np. przy okazji gotowania, zanucić jakiś comowy utwór. Z resztą, rodzice powinni się cieszyć, bo Coma to chyba najlżejsza muzyka jaką mogą usłyszeć z głośników w naszym domu. Na tle muzyki, jakiej czasami słuchają bracia, dźwięki Comy są niemal jak kołysanki .
A kot? Chyba mu to obojętne. Jest w stanie zasnąć przy każdej muzyce
Podsumowując: Nie mam źle. Nikt mnie nie tępi za to, jakiej muzyki słucham.
_________________ "...W cichym podziwie ślepców dopełnia się czas..."
U mnie w domu nastąpił przełom...moja mama powiedziała,że jej się nawet podoba ta Coma Mało tego przyznała też,że Normalsi nieźle grają...o mało z krzesła nie spadłam jak to usłyszałam
_________________ Czekanie sprawia,że gorzknieje cała słodycz w nas...
Mama twierdzi, że Coma działa na mnie depresyjnie, z czym się zupełnie nie zgadzam. Gitarowe granie jej nie przeszkadza, chodzi raczej o teksty. Lubi natomiast "Uciekaj, moje serce" w wykonaniu Roguca ;) Czasami nabija się z tego, że co jakiś czas chodzę na ich koncerty - "przecież tyle razy już byłeś, nie znasz ich na pamięć?" - typowy przykład rodzicielki, która nigdy nie odwiedzała podobnych imprez ;P Ogólnie jednak nie narzekam, mogło być gorzej, całkiem tolerancyjna z niej babka.
Gdy siostra nazwała końcówkę Spadam "zarzynaniem świń" i nie rozróżniła Kultu od Hurtu, postanowiłam edukację muzyczną i słuchanie przy niej muzyki zakończyć, więc jej stosunek do zespołu jest nijaki.
Tata. Po obejrzeniu przemówień Roguca na Fryderykach i stwierdzeniu że "na prawdę w porządku gość z niego", na Top Trendy czekał z wypiekami na twarzy. Niestety, wiemy jakie te Top Trendy były, więc tatuś o Comie już więcej nie wspominał. Jednak złego słowa nigdy od niego nie usłyszałam i do tej pory jest moim informatorem, jeśli gdzieś w tv coś o chłopakach usłyszy. Mamie podoba się wszystko, co jest krótkie i nie jest zbyt ostre. Bardzo podoba się jej głos Roguca.
Więc rodzina może nie szaleje na ich punkcie, ale toleruje i mi to pasuje w zupełności.
No właśnie! Jak coś się im nie podoba to po to ktoś wymyślił słuchawki, żeby w spokoju słuchać Comy i nie słuchać starych
Ja to już zrobiłam układ z matką i babcią. One 9-12 słuchają "Lato z Radiem" a ja 18-22 słucham Comy. I nie mam gadania Niestety za ten układ musiałam zapłacić- babci paczkę fajek i mamie zrobić ciasto... Ale warto było...
_________________ "Dopóki żyjemy, nie ma śmierci.
Gdy jest śmierć, nas już nie ma"
-Epikur
Niestety za ten układ musiałam zapłacić- babci paczkę fajek i mamie zrobić ciasto... Ale warto było...
to chore...Na szczęście moi rodzice już nie ingerują w to co słucham(wiele się zmieniło).Doskonale wiedzą,że to co robie w swoim pokoju to moja sprawa i to czego słucham tymbardziej.Omijają szerokim łukiem to miejsce.Na szczęście.
_________________ Zapominam-widzę tylko, co chcę widzieć
U mnie tato nie wyobraża sobie dnia bez "Leszka" w wersji vinamp zapuszczonego z kompa. Mamie COMA kojarzy się wyłącznie z takim małym, wrednym owadem ze skrzydełkami (comar) natomiast brat słucha namiętnie, za nami wiele wspólnych comcertów. Co do babci to raz pomyliła "Ekhart" z jakąś pieśnią kościelną co mnie nieziemsko rozbawiło...
Co do babci to raz pomyliła "Ekhart" z jakąś pieśnią kościelną co mnie nieziemsko rozbawiło...
Dobre dobre haha jak ja kiedyś poszłam pokazać mojej babci autograf od całego zespołu to zwróciła najbardziej uwagę na podpis Roguca i zamiast przeczytać Rogucki to przeczytała Kupicha no myślałam,że tam padnę jak to usłyszałam. Ja zaczęłam zaraz krzyczeć (mam alergie na tego całego feela ) jaki Kupicha babciu? Moja babcia troszkę niedowidzi Nie ma to jak babcie...
_________________ Czekanie sprawia,że gorzknieje cała słodycz w nas...
u mnie jedynie młodszy brat (17 l.) jako tako ma świadomość, czego słucham. a jego stosunek wygląda mniej więcej tak: wchodzi do mojego pokoju, coś tam Comy gra. młody słucha, przechyliwszy głowę na bok, by w końcu wypalić: ' czemu on się tak drze?'. hm, ekspresja taka, nie?
Co do babci to raz pomyliła "Ekhart" z jakąś pieśnią kościelną co mnie nieziemsko rozbawiło...
Dobre dobre haha jak ja kiedyś poszłam pokazać mojej babci autograf od całego zespołu to zwróciła najbardziej uwagę na podpis Roguca i zamiast przeczytać Rogucki to przeczytała Kupicha no myślałam,że tam padnę jak to usłyszałam. Ja zaczęłam zaraz krzyczeć (mam alergie na tego całego feela ) jaki Kupicha babciu? Moja babcia troszkę niedowidzi Nie ma to jak babcie...
Dobre,dobre.
Twoja babcia jest na czasie przynajmiej ; ). Bo wie co to Feel ; ).
[ Dodano: Sob Lip 31, 2010 8:46 pm ]
[quote="Mały Kamil"]u mnie jedynie młodszy brat (17 l.) jako tako ma świadomość, czego słucham. a jego stosunek wygląda mniej więcej tak: wchodzi do mojego pokoju, coś tam Comy gra.
Ale wie przynajmniej co to Coma .
I to się liczy ; ).
Twoja babcia jest na czasie przynajmiej ; ). Bo wie co to Feel ; )
No niby tak...ale jak można Roguca z Kupichą pomylić? ehh..
Moja siostra ostatnio u mnie była i puściłam jej Skaczemy i jak tylko się teraz widzimy to ona cały czas mi teraz śpiewa Skaczemy do góry ludzie!Oszaleć można... Ja mam ogólnie dużo zabawnych sytuacji z moja rodziną
_________________ Czekanie sprawia,że gorzknieje cała słodycz w nas...
Ale i tak nic nie przebija reakcji mojej babci jak widzi wiszący na ścianie rękopis Leszka. Babcia jest u mnie przeważnie raz na dwa miesiące i zawsze wyskakuje z pytaniem: "wnusiu a cóż to tam wisi... zamiast święty obrazek lub krzyżyk powiesić to ty jakąś zapisaną karteczkę sobie powiesiłeś... a na cholerę Ci to..."
To ta babcia dla której Ekhart jest pieśnią kościelną
balcero, to rzeczywiście Twojej babci nikt nie przebije. Super masz babcię Moja babcia po obejrzeniu Comy na Top trendach stwierdziła tylko,że no ładnie zagrali tylko po co on tak na początku krzyczał?
_________________ Czekanie sprawia,że gorzknieje cała słodycz w nas...
Moja rodzina w ogóle nic nie sądzi na temat muzyki, której słucham. Rodzice są tak obojętni, że aż mnie to czasem denerwuje. Czego bym nie puściła, ktoś przychodzi i zamyka mi co najwyżej drzwi od pokoju, żeby nie było słychać w całym domu.
Ostatnio jednak nastąpił przełom i moja mama wyznała, że podobają jej się Święta, a dokładniej fragment z 'boję się...' Coma wywołuje w mojej rodzinie reakcję, więc coś w tej muzyce musi być.
A jak już zeszło na babcine gusta, to moja, jeśli coś mi się podoba, niezależnie od tego, czy to Coma, czy jakaś satanistyczna, deathcore'owa rąbanka, zawsze powie, że ładne.
A jak już zeszło na babcine gusta, to moja, jeśli coś mi się podoba, niezależnie od tego, czy to Coma, czy jakaś satanistyczna, deathcore'owa rąbanka, zawsze powie, że ładne.
To jak z moim dziadkiem. Zawoziłam go ostatnio do lekarza, a że w samochodzie wożę CD Comy z koncertu w Arenie i automatycznie się włączyło, to sobie poleciało i pytam go czy mu się podoba, a on na to "No całkiem ładne". Myślałam, że padnę. Chociaż żaden to komplement, bo dziadek o muzyce wie nie więcej jak to, że ona po prostu istnieje
Jakiś czas temu zaznajomiłam z Comą tatę. W sumie kiedyś 'zmusiłam' rodziców do obejrzenia 'Trujących roślin' jak były Top Trendy, ale wtedy tata nie powiedział nic, a mama tylko skomentowała zmianę koloru włosów jednego z muzyków
Ostatnio natomiast w identycznej sytuacji jak z dziadkiem, tata przesłuchał ze mną obie płyty z Areny (dłuższa trasa to była), nie skomentował żadnego przekleństwa, darcia, nie kazał ściszać, nic, a a prośbę o komentarz powiedział 'Takie sobie'. Jego wiedza o muzyce jest podobna jak wiedza mojego dziadka, co się w sumie chwali, bo przynajmniej jest dobrym towarzyszem podróży, nic mu nie przeszkadza w głośnikach.
_________________ Kochać to dać komuś władzę, by mógł Cię zabić.
A ja nie chcę umierać.
Moi rodzice tolerują Comę i byli wczoraj ze mną na koncercie, bo ktoś zawieść mnie musiał.
Ogólnie Comy nie znają dość dobrze, tylko czasami jak coś usłyszą.
Ale po koncercie zaczęli się coś interesować, szczególnie mama.
Bo tacie coś nie podchodzą, dla niego są za ostrzy.
Ogółem ich głównie satysfakcjonuje happysad, bo jest melodyjny i wpada w ucho.
Ale do Comy nic nie mają.
I jeszcze pozostał mój brat, który ma lata.
Jak na jego młody wiek to skacze do nich i każe mi puszczać od nowa niektóre piosenki.
Sądzę, że za parę lat będzie ze mną na ich koncerty jeździć.
_________________ Boję się,
Niepojęta moc.
Zachwyciło mnie samo zło,
Samo zło.
Mieszkam jeszcze póki co z moją kochaną rodzicielką, także chcąc / nie chcąc czasem coś usłyszy, a ja za kolei nigdy nie słyszałam jakiś szczególnych narzekań czy żalów z Jej strony na temat mojego gustu muzycznego.
Może wynika to z faktu, że w młodości sama preferowała właśnie taki rodzaj muzyki
_________________ Każdy człowiek ma to na co się odważy (:
Mojemu tacie Coma nie przeszkadza, aktualnie właśnie zgrywam mu mp3 na telefon, mama nie zwraca na nią uwagi tak szczerze. Ona jest dalej mimo upływu lat zafascynowana Republiką. Tata zaś mnie zaskoczył, bo on to raczej takie coś jak Slayer czy Pantera, Iron Maiden czy AC/DC, a teraz ostatnio Coma mu zaskoczyła i Strachy na Lachy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach